środa, 19 lutego 2014

One shot zdrada cz1/3

A więc tak mam na imię Violetta mam 19 lat oraz kochającego chłopaka Leona Verdasa . Właśnie skończyłam naukę w Studio On Beat , mam przyjaciół Lu,Fran ,Cami ,Nati ,Maxi , Lara ,Diego ,DJ ,Maco ,Fede ,Brodway no tyle właśnie wybieram się z dziewczynami na zakupy oprócz Francescy ona miła coś do załatwienia .Szybko wyszłam z domu i ruszyłam do naszej ulubionej kawiarni ,szłam i myślałam o Leonie jak ja go kocham nawet nie zauważyłam kiedy doszłam weszłam do środka i widzę przy stoliku jak wszystkie już są więc do nich podeszłam.
-Hej laski
-Cześć Vilu no to widzę że jesteśmy w komplecie wiedz idziemy -Powiedziała wesoła Lu .No więdz pośliśmy.Byliśmy w 5 sklepach każda z nas miała po 5 toreb ,myślałam że nic złego mnie dziś nie spotka jednak się myliłam ,gdy skończyliśmy każda poszła do siebie ja z uśmiechem na ustach wyruszyłam do mojej willy ,gdy przechodziłam koło parku zobaczyłam coś czego w życiu nie chciałabym zobaczyć właśnie zrozumiałam że mój świat się zawalił zobaczyłam...Fran i Leona całujących się .Łzy leciały mi strumieniami czekałam jak Leon odepchnie Fran jednak się myliłam to Fran odepchneła Leona i dała mu z liścia Leon już chciał się odezwać kiedy mnie zauważył szybko do mnie pobiegł ja jednak uciekałam ile sił w nogach łzy zasłaniały mi drogę ostatnie co pamiętam to pisk opon i krzyk Leona.
                                                                  Leon       
Jezu to nie miało tak być .Umówiłem się z Fran bo chciałem oświadczyć się Vilu i chciałem zrobić próbę na Fran ale jakoś się zmniejszyła odległość między  nami i się pocałowaliśmy nic nie czułem z vilu jest inczej nie mogę tego określić z nią jest magicznie .Fran jest mądrzejsza i mnie od razu odepchneła i dała mocno z liść chciałem ją przeprosić ale zauważyłem moją dziewczynę miała łzy w oczach biegłem za nią ile sił w nogach jednak nie zdążyłem wpadła pod samochód moje życie właśnie legło w gruzach opadłem na kolana i płakałem tak ja płakałem to wszystko moja wina , cholera jaki ja głupi przytuliłem zakrwawione ciało Violetty i płakałem ludzie patrzyli na to i nic nie robili nie zadzwonili nawet na pogotowie ja nie miałem przy sobie telefonu już miałem na nich nakrzyczeć na nich ale zauważyłem dziewczynkę która wyciąga z torebki telefon i podchodzi do mnie wyglądała na jakieś 5 lat już miałem dzwonić kiedy usłyszałem odgłos karetki.

1 komentarz:

  1. Dawaj next i ustaw anonimy :) niektórzy nie chcą że tak powiem się ujawniać :3 rozdział fajny, widać że masz pomysł ^^ wstawiaj kolejnego bo nie ręcze za siebie. czo będzie z Violką ?! Przeżyje i wybaczy Leośkowi czy umrze i go zostawi ??? No nie wytrzymam !!! Dodawaj błagam !!!

    Ciao pozdrawiam

    Martyczołg/Madlene

    OdpowiedzUsuń