MARTINA
Obudziłam się dziś o 8.30 wstałam i poszłam do łazienki wykonać poranne czynności ,później przebrałam się w to
i poszłam do szkoły. Jak doszłam to od razu poszłam do swojego kąta. Siedziałam tam i czytałam książkę ,słyszłąm jak każdy kto przechodzi koło mnie śmieje się pod nosem gdy koło mnie przeszła Stephania i jej paczka staneła na przeciwko mnie , ja wyciągnełąm nos z pod książki popatrzyłam na nią po chwili się odezwała
- Oto nasza mała Stossel. Nieudawaj takiej niewinnej ja wiem jaka jesteś ,później klękła naprzeciwko i z całej siły walneła mnie w policzek późnie poszła ze swoją ekipą ja płakałam ciągle bolał mnie ten policzek.Płakałam i płakałam cała szkoła się ze mnie śmiała nawet nauczyciele ,jednak po chwili do szkoły weszedł on Jorge Blanco chłopak w którym się bujam jednak on nie odwzajemnia moich uczuć .Jednagrze jak zobaczył co się dzieje w mojemu zdziwieniu podszedł do i przytulił cała szkoła ogłuchła i rozeszła się ja jednak wyrwałam się chłopakowi i uciekłam pewnie dziwicie się dlaczego uciekłam dlatego że on zawsze mnie unikał obrażał kopał niezwracał uwagi a dziś jakiś cud zobaczył mnie a jednak on ma dziewczynę Stepi ona jest sławna a ja szara myszka.Gdy doszłam do domu pobiegłam do pokoju i zaczełam płakać ,płakałabym dalej gdyby nie to że ktoś szmadką zakrył mi usta .Wyrywałam się , kopałąm ,rzucałąm jednak to na nic koleś jest za silny ale mam pecha rodzice pojechali do Berlina w delegacje na miesiąc więc sama w domu jestem. Ten ktoś zabrał mnie do swojego samochdu dał do bagarznika a to że mniałąm zawiązane ręze , oczy też zawiązane ale apaszką i w usta wepchniętą ścierkę nie mniałąm szans na wydostanie się , dalej film mi się urwał.
-------------------------------------------------------------
I oto następny rozdział brawo dla mnie ale skromna ze mnie.
Domestosek <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz